Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
631 postów 26073 komentarze

SpiritoLibero

Jarek Ruszkiewicz SL - Wasza mowa niech będzie: "Tak - tak, nie - nie". A co nadto, z zepsucia jest. Mt 5,37 PiS PO jedno zło!

Jak USA budowały potęgę Hitlera

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ich motto mogłoby słusznie brzmieć: „Profits über alles”, zysk przede wszystkim.

W Stanach Zjednoczonych II wojna światowa jest powszechnie uważana za „dobrą wojnę”.Obchodzona jest powszechnie jako „krucjata”, w której Stany Zjednoczone walczyły bezwarunkowo po stronie demokracji, wolności i sprawiedliwości przeciwko nazistowskiej dyktaturze. Ameryka z pewnością zasługuje na uznanie za swój ważny wkład w zwycięstwo ale o roli amerykańskich korporacji w tej wojnie oficjalne media mówią niewiele albo wcale. Kiedy Amerykanie wylądowali w Normandii w czerwcu 1944 roku i zdobyli pierwsze ciężarówki, ze zdumieniem odkryli, że pojazdy te były wyposażone w silniki wyprodukowane przez amerykańskie firmy takie jak Ford i General Motors.

 Hitler, jeszcze przed dojściem do władzy, wysyłał niejednoznaczne sygnały. Podobnie jak ich niemieccy koledzy, amerykańscy biznesmeni martwili się jego intencjami i metodami, których ideologię nazywano narodowym socjalizmem, których partia sama identyfikowała się jako partia robotnicza i którzy mówili złowieszczo o byciu nosicielem rewolucyjnych zmian. Jednak niektórzy z czołowych przywódców amerykańskiego systemu biznesowego, tacy jak Henry Ford, od samego początku przychylnie patrzyli na Führera i podziwiali go. Innymi wczesnymi wielbicielami Hitlera byli baron prasowy Randolph Hearst i Irénée Du Pont, szefowa trustu Du Pont, która, „z pasją śledziła karierę przyszłego Führera od lat dwudziestych” i wspierała go finansowo. Z biegiem czasu wielu amerykańskich kapitanów przemysłu pokochało Führera. Edwin Black, autor znakomitej książki „IBM and the Holocaust”, wyjaśnia przypadek prezesa IBM Thomasa J. Watsona, który kilkakrotnie spotkał Hitlera w latach trzydziestych i był zafascynowany nowym autorytarnym reżimem w Niemczech.

 Ale to w dziedzinie polityki gospodarczej, a nie psychologii, możemy najlepiej zrozumieć, dlaczego amerykański system gospodarczy i przemysłowy przyjął z entuzjazmem Hitlera. W latach dwudziestych wiele znanych korporacji amerykańskich poczyniło znaczne inwestycje w Niemczech. Przed I wojną światową IBM założył swoją filię w Niemczech, w latach dwudziestych General Motors przejął kontrolę nad największym producentem samochodów w Niemczech, Adam Opel AG; Ford położył podwaliny pod filię fabryki, później znaną jako Ford-Werke, w Kolonii. Inne firmy amerykańskie nawiązały strategiczne partnerstwa z firmami niemieckimi. Standard Oil, obecnie Exxon – nawiązał bardzo bliskie kontakty z niemieckim trustem IG Farben.

 Na początku lat trzydziestych elita około dwudziestu największych amerykańskich korporacji, w tym Du Pont, Union Carbide, Westinghouse, General Electric, Gillette, Goodrich, Singer, Eastman Kodak, Coca-Cola, IBM i ITT, utrzymywała ścisłe stosunki z Niemcami. Wreszcie, wiele amerykańskich firm prawniczych, ubezpieczeniowych i finansowych oraz banków było głęboko zaangażowanych w amerykańską ofensywę finansową w Niemczech; wśród nich słynna kancelaria prawna z Wall Street, Sullivan & Cromwell oraz banki JP Morgan i Dillon, Read and Company, a także Union Bank of New York, należący do Brown Brothers & Harriman. Union Bank był ściśle związany z finansowym i przemysłowym imperium niemieckiego magnata stalowego Thyssena, którego wkład finansowy umożliwił Hitlerowi dojście do władzy. Ten bank był prowadzony przez Prescotta Busha, dziadka George'a W. Busha. Prescott Bush miał być również entuzjastycznym zwolennikiem Hitlera, ponieważ Bush wysysał mu pieniądze za pośrednictwem Thyssen, a w zamian osiągnął znaczne zyski z robienia interesów z nazistowskimi Niemcami. Dzięki tym zyskom wprowadził swojego syna, który później został prezydentem USA, do biznesu naftowego.

  Amerykańskie inwestycje zamorskie nie odniosły sukcesu na początku lat 30. XX wieku, gdy Wielki Kryzys mocno uderzył, zwłaszcza w Niemcy. Produkcja i zyski gwałtownie spadły, sytuacja polityczna była wyjątkowo niestabilna, na ulicach nieustannie dochodziło do demonstracji i starć między nazistami a komunistami, a wielu obawiało się, że kraj dojrzał do „czerwonej” rewolucji podobnej do tej która doprowadziła bolszewików do władzy w Rosji w 1917 roku. Jednak wspierany przez pieniądze niemieckich przemysłowców i bankierów, takich jak Thyssen, Krupp i Schacht Hitler doszedł do władzy w styczniu 1933 roku. Zmieniła się nie tylko polityka, ale także drastycznie zmieniła się również sytuacja gospodarcza. Nagle niemieckie oddziały amerykańskich korporacji zaczęły mieć zyski. Dlaczego?

 Po przejęciu władzy przez Hitlera liderzy biznesu działający w Niemczech z ogromną satysfakcją odkryli, że tak zwana rewolucja nazistowska zachowała „społeczno-ekonomiczne status quo”. Stygmaty faszyzmu krzyżackiego Führera, jak każda inna odmiana faszyzmu, miały charakter reakcyjny i niezwykle korzystny dla celów kapitalistów. Doprowadzony do władzy przez niemieckich biznesmenów i bankierów Hitler służył ich interesom. Jego główną inicjatywą było rozwiązanie związków zawodowych, zmiażdżenie komunistów i wielu działaczy socjalistycznych, wtrącanie ich do więzień i pierwszych obozów koncentracyjnych.

 W nazistowskich Niemczech realne płace gwałtownie spadły, podczas gdy odpowiadające im zyski wzrosły i nie można było wspomnieć o żadnych kwestiach pracowniczych, a tym bardziej o próbie zorganizowania strajku bez natychmiastowej reakcji zbrojnej ze strony gestapo, co skutkowało aresztowaniami i zwolnieniami. Oczarowani tym byli właściciele i menedżerowie amerykańskich korporacji inwestujących w Niemczech i otwarcie wyrażali swój podziw dla Hitlera. Hitler zachwycił amerykański system korporacyjny z jeszcze jednego bardzo ważnego powodu: wyczarował, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, rozwiązanie ogromnego problemu Wielkiego Kryzysu. Jego środek zaradczy stanowił rodzaj keynesowskiej sztuczki w postaci zamówień i robót publicznych mających na celu pobudzenie popytu, wznowienie produkcji i zrobienie wszystkiego, co możliwe na rzecz firm w Niemczech - w tym również firm z kapitałem zagranicznym - aby bezwzględnie zwiększyć poziom produkcji i uzyskać bezprecedensowy poziom rentowności. Jednak to, co nazistowskie państwo zamawiało od niemieckiego przemysłu, było materiałem wojennym i było całkiem jasne, że polityka zbrojeń Hitlera nieuchronnie doprowadzi do wojny, ponieważ tylko łupy wynikające z udanej wojny pozwolą reżimowi na opłacenie rachunków. .

 Sam w sobie nazistowski program zbrojeń okazał się wspaniałą wizytówką możliwości dla amerykańskich dostawców. Ford skorzystał z tej okazji a zamówienia rządowe dotyczyły prawie wyłącznie dostaw wojskowych. Niemiecka filia Forda, Ford-Werke, która na początku lat 30 poniosła duże straty teraz dzięki lukratywnym kontraktom z rządem wynikającym z hitlerowskiego dążenia do remilitaryzacji, odnotowała spektakularny wzrost zysków. Tak samo firma Opel, której udział w niemieckim rynku motoryzacyjnym wzrósł z 35% w 1933 r. do ponad 50% w 1935 r. stała się niezwykle dochodowa dzięki boomowi gospodarczemu wywołanemu przez program zbrojeń Hitlera. Kolejną amerykańską korporacją, która miała złote żniwa w Trzeciej Rzeszy Hitlera, był IBM. Jej niemiecka filia, Dehomag, dostarczyła nazistom sprzęt do kart perforowanych - poprzednika komputera - potrzebny do automatyzacji produkcji w kraju.

 Amerykańskie firmy z oddziałami w Niemczech nie były jedynymi, które zyskały niespodziewane fortuny na dążeniu Hitlera do zbrojeń. Niemcy, przygotowując się do wojny, magazynowały ropę, a dużą część tej ropy dostarczały amerykańskie firmy. Dotyczyło to również Forda, którego firma nie tylko produkowała dla nazistów w samych Niemczech, ale także eksportowała częściowo zmontowane ciężarówki bezpośrednio z USA do Niemiec. Pojazdy te zostały następnie w pełni zmontowane w Ford-Werke w Kolonii i były gotowe do użycia we właściwym czasie wiosną 1939 roku, kiedy Hitler zajął część Czechosłowacji. Ponadto pod koniec lat trzydziestych Ford wysyłał strategiczne surowce do Niemiec, takie jak gumę czy miedź, czasami za pośrednictwem swoich filii w krajach trzecich.

 Amerykańskie korporacje starały się i otrzymywały zamówienia w hitlerowskich Niemczech; to jest powód, a nie rzekoma charyzma Führera. Natomiast Hitler i jego towarzysze byli bardzo zadowoleni z wyników amerykańskiego kapitału w państwie nazistowskim. W rzeczywistości produkcja materiałów wojennych przez amerykańskie filie nawet przekroczyła oczekiwania nazistowskiego kierownictwa. Berlin płacił gotówką, a sam Hitler okazał swoje uznanie, przyznając prestiżowe odznaczenia takim ludziom jak Henry Ford, Thomas Watson z IBM i James D. Mooney, dyrektor ds. eksportu GM. Amerykańskie inwestycje w Niemczech ogromnie wzrosły po przejęciu władzy przez Hitlera w 1933 roku choć reżim nazistowski nie pozwalał, przynajmniej teoretycznie, na transfer zysków osiągniętych przez zagraniczne firmy do ich krajów pochodzenia. W rzeczywistości centra operacyjne korporacji mogły ominąć to embargo za pomocą księgowych sztuczek, a więc niemieckie oddziały otrzymywały rachunki za „tantiemy” i różne „opłatami licencyjne”. Przez całe lata trzydzieste zyski korporacji w USA pozostawały w depresji; firmy takie jak GM i Ford mogły tylko pomarzyć o zarobieniu w kraju takiego bogactwa, jakie ich filie w Niemczech zarabiały dzięki Hitlerowi.

 Było oczywiste, że Hitler, uzbrajając Niemcy po zęby, prędzej czy później rozpęta poważny konflikt. Jeśli amerykańscy kapitanowie przemysłu mogli mieć co do tego pewne obawy, to zostały one wkrótce rozwiane, ponieważ w latach 30' eksperci międzynarodowej dyplomacji i ekonomii bez wyjątku uznali, że Hitler oszczędzi kraje zachodnie, zaatakuje i zniszczy Związek Radziecki, tak jak obiecał w „Mein Kampf”. Zachęcanie i wspieranie go w tym przedsięwzięciu, które uważał za wielką misję swego życia było tajnym celem niesławnej polityki przyzwolenia prowadzonej przez Londyn i Paryż, a milcząco zaaprobowanej przez Waszyngton. Polityka pacyfikacji i przyzwolenia była projektem niejednoznacznym, którego rzeczywiste cele musiały być ukryte przed opinią publiczną w Wielkiej Brytanii i Francji. Przyniosło to odwrotny skutek, ponieważ ta polityka w końcu spowodowała, że Hitler zaczął obawiać się rzeczywistych intencji Londynu i Paryża i skłoniło to go do podpisania porozumienia ze Stalinem i rozpętania wojny Niemiec przeciwko Francji i Wielkiej Brytanii zanim napadł na ZSRR.

 Sukcesy militarne Niemiec w latach 1939 i 1940 opierały się na nowej i niezwykle mobilnej formie prowadzenia wojny, Blitzkriegu, która polegała na niezwykle szybkich i wysoce zsynchronizowanych atakach z powietrza i na ziemi. Aby prowadzić wojnę błyskawiczną, Hitler potrzebował czołgów, ciężarówek, samolotów, paliw silnikowych i olejów, benzyny, gumy i zaawansowanych systemów komunikacyjnych. Wiele z tego sprzętu dostarczały firmy amerykańskie, głównie niemieckie filie dużych amerykańskich korporacji, ale wiele sprowadzano także ze Stanów Zjednoczonych, choć zazwyczaj przez kraje trzecie. Bez tego rodzaju wsparcia amerykańskiego w 1939 i 1940 r. Führer mógł tylko pomarzyć o „wojnach błyskawicznych". Większość pojazdów i samolotów Hitlera była produkowana przez niemieckie filie GM i Forda. Być może Niemcy mogliby montować pojazdy i samoloty bez pomocy amerykańskiej. Ale Niemcy rozpaczliwie potrzebowały strategicznych surowców, takich jak guma i ropa, które były niezbędne do prowadzenia wojny opartej na mobilności i szybkości. Na ratunek przyszły amerykańskie korporacje.

 Texaco pomogło nazistom magazynować paliwo. Ponadto, gdy w Europie wybuchła wojna, duże ilości oleju napędowego, olejów smarowych i innych produktów naftowych wysyłało do Niemiec nie tylko Texaco, ale także Standard Oil, zwłaszcza przez porty w Hiszpanii. W latach 30' Standard Oil pomagał IG Farben w opracowywaniu technologii produkcji paliw syntetycznych jako alternatywy dla ropy naftowej. Fabryka takiej syntetycznej benzyny zlokalizowana była niedaleko Oświęcimia i korzystała z pracy więźniów obozów koncentracyjnych. Albert Speer, architekt Hitlera i minister uzbrojenia w czasie wojny, oświadczył po konflikcie, że bez pewnych rodzajów paliwa syntetycznego, wytwarzanego przy pomocy amerykańskiego przemysłu, Hitler „nigdy nie rozważyłby inwazji na Polskę”. Tak było w przypadku Focke-Wulfów i innych niemieckich szybkich myśliwców, które bez dodatku do paliwa syntetycznego czteroetylu ołowiu nie mogłyby osiągnąć swej prędkości. Sami Niemcy przyznali później, że bez tego ogólna koncepcja Blitzkriegu byłaby nie do pomyślenia. Ten magiczny składnik został zsyntetyzowany przez firmę Ethyl GmbH, spółkę zależną trio Standard Oil, niemieckiego partnera Standard IG Farben oraz GM.

 Blitzkrieg obejmował doskonale zsynchronizowane ataki naziemne i powietrzne, a to wymagało wysoce wyrafinowanego systemu urządzeń komunikacyjnych. Niemiecki oddział ITT dostarczył większość oprzyrządowania, podczas gdy inne najnowocześniejsze technologie niezbędne do celów Blitzkriegu dostarczał IBM, za pośrednictwem swojego niemieckiego oddziału Dehomag. Z perspektywy amerykańskiego systemu biznesowego nie było katastrofą, że Niemcy latem 1940 r. ustanowiły swoją supremację na kontynencie europejskim. Wiele niemieckich filii amerykańskich firm – na przykład Ford-Werke i rozlewnia Coca-Coli w Essen – rozszerzało działalność na kraje okupowane, korzystając ze zwycięstw Wehrmachtu.

 Rok 1940 był szczególnie dochodowym rokiem dla amerykańskich przedsiębiorstw. Oddziały w Niemczech nie tylko brały udział w łupach z triumfów Hitlera, ale konflikt europejski generował inne wspaniałe możliwości. Sama Ameryka przygotowywała się teraz do ewentualnej wojny, a zamówienia na pojazdy, czołgi, samoloty i statki zaczęły napływać z Waszyngtonu. Pod koniec 1940 r. wszystkie wojujące państwa, a także neutralne, takie jak same USA, zbroiły się uzbrojeniem produkowanym przez przemysł amerykańskiego kompleksu zbrojeniowego. To była rzeczywiście wspaniała wojna, a im dłużej trwała, tym lepiej, z punktu widzenia amerykańskiego systemu biznesowego. Ten system nie chciał, żeby Hitler przegrał tę wojnę, ale też nie chciał, żeby ją wygrał; w rzeczywistości chciał tylko, aby wojna trwała jak najdłużej.

 Sytuacja stała się jeszcze korzystniejsza dla amerykańskiego systemu biznesowego, gdy okazało się, że interesy można teraz robić także z Sowietami. Rzeczywiście, w listopadzie 1941 roku, kiedy było już jasne, że Związek Radziecki nie upadnie, Waszyngton zgodził się udzielić kredytu Moskwie, zapewniając w ten sposób dużym amerykańskim firmom następny rynek na swoje produkty.

 Po wojnie na Zachodzie stało się powszechnym twierdzenie, że nieoczekiwany sukces Sowietów przeciwko nazistowskim Niemcom był możliwy dzięki ogromnej pomocy Amerykanów oraz że bez tej pomocy Związek Sowiecki nie przetrwałby agresji hitlerowskiej. To stwierdzenie nie jest zbyt wiarygodne.

 Po pierwsze, amerykańska pomoc materialna przed 1942 r. była zupełnie nieznaczna, wzrosła długo po tym, jak Sowieci bez żadnej pomocy zakończyli natarcie Wehrmachtu i rozpoczęli pierwszą kontrofensywę.

 Po drugie, pomoc amerykańska nigdy nie przekroczyła czterech lub pięciu procent całkowitej sowieckiej produkcji wojennej, choć trzeba przyznać, że nawet ten skromny wkład mógł w jakiś sposób okazać się kluczowy w krytycznej sytuacji. ZSRR skończył spłacać długi zaciągnięte w USA w czasie wojny krótko przed swoim rozpadem.

 Po trzecie, sami Sowieci zainicjowali produkcję wysokiej jakości lekkiego i ciężkiego uzbrojenia – takiego jak czołg T-34, prawdopodobnie najlepszy czołg II wojny światowej - co umożliwiło im zwycięstwo w walce z Wehrmachtem. Wreszcie, szeroko nagłośniona pomoc udzielona ZSRR została w dużej mierze zneutralizowana przez nieoficjalną, dyskretną, ale naprawdę ważną pomoc udzielaną Niemcom, wrogom Sowietów przez amerykańskie firmy. W latach 1940 i 1941 amerykańskie koncerny naftowe zwiększyły eksport ropy do Niemiec, wysyłając znaczne ilości do nazistowskich Niemiec przez państwa neutralne, osiągając duże zyski.

 Japończycy niespodziewanie przypuścili atak na Pearl Harbor 7 grudnia 1941 r. a 11 grudnia Niemcy, nie wiedzieć czemu, wypowiedziały wojnę USA. W ten sposób USA zrealizowały swój ukryty przed amerykańską opinią publiczną cel czyli aktywne włączenie się do wojny. Niemieckie filie amerykańskich korporacji w żaden sposób nie zostały skonfiskowane przez nazistów, a pełna kontrola nad tymi spółkami-córkami przez spółki-matki nie została usunięta, aż do klęski Niemiec w 1945 roku. Ponadto amerykańscy właściciele i dyrektorzy zachowali znaczną kontrolę nad swoimi niemieckimi spółkami zależnymi, nawet po wypowiedzeniu wojny przez Niemcy przeciwko USA. Centrale korporacyjne w USA i ich oddziały w Niemczech pozostawały ze sobą w kontakcie, albo pośrednio poprzez oddziały w neutralnej Szwajcarii, albo bezpośrednio poprzez globalną sieć nowoczesnych systemów komunikacyjnych. Ten ostatni został dostarczony przez ITT we współpracy z Transradio, wspólnym przedsięwzięciem samego ITT z RCA (kolejna amerykańska korporacja) oraz niemieckimi firmami Siemens i Telefunken.

 Po wypowiedzeniu wojny przez Niemcy przeciwko USA członkowie amerykańskiego kierownictwa z pewnością wycofali się ze sceny, ale menedżerowie w Niemczech - którzy zdobyli zaufanie przywódców w Stanach Zjednoczonych - generalnie zachowali swoje kluczowe pozycje i nadal prowadzili działalność mając na uwadze interesy spółek-matek i ich udziałowców. Naziści byli znacznie mniej zainteresowani narodowością właścicieli czy tożsamością kierowników niż produkcją, ponieważ po niepowodzeniu ich strategii Blitzkriegu w Związku Radzieckim doświadczali stale rosnącego zapotrzebowania na masową produkcję samolotów i środków transportu.

 Eksperci uważają, że najlepsze innowacje technologiczne GM i Forda do celów wojennych przyniosły korzyści głównie ich filiom w nazistowskich Niemczech. Jako przykład przytaczają ciężarówki z napędem na wszystkie koła Opla, które okazały się szczególnie przydatne Niemcom w błocie frontu wschodniego i pustyni Afryki Północnej, a także silniki nowego ME-262, pierwszego myśliwca odrzutowego, który był montowany przez firmę Opel w Rüsselsheim. To samo dotyczy Ford-Werke: w 1939 r. fabryka ta opracowała najnowocześniejszą ciężarówkę – Maultier („muł”) – z gąsienicowymi kołami z przodu i przyczepą z tyłu. Ponadto Ford-Werke stworzył „firmę-przykrywkę”, Arendt GmbH, produkującą sprzęt wojenny, a także pojazdy, a konkretnie części maszynowe do samolotów. Pod koniec wojny ta fabryka była zaangażowana w ściśle tajny rozwój turbin do niesławnych pocisków V-2, które siały spustoszenie w Londynie. ITT nadal dostarczało Niemcom zaawansowane systemy łączności nawet po Pearl Harbor, ze szkodą dla samych Amerykanów, których szyfr dyplomatyczny został rozszyfrowany przez nazistów przy użyciu tego sprzętu. Do całkowitego zakończenia wojny zakłady produkcyjne ITT w Niemczech, a także w krajach neutralnych, takich jak Szwecja, Szwajcaria i Hiszpania dostarczały niemieckim siłom zbrojnym najnowocześniejszych urządzeń bojowych. Właściciele i menedżerowie firm macierzystych w USA niewiele dbali o to, jakie produkty są opracowywane i produkowane na niemieckich liniach montażowych. Dla nich i dla posiadaczy ich akcji liczył się tylko zysk. Filie amerykańskich korporacji w Niemczech osiągnęły znaczne zyski podczas konfliktu, a tych pieniędzy naziści nie zgarnęli.

 Nie jest jasne, co się stało z zyskami osiągniętymi w Niemczech podczas wojny przez amerykańskie filie. W latach trzydziestych amerykańskie firmy opracowały różne strategie obchodzenia nazistowskiego embarga na transfer zysków. Na przykład biuro zarządu IBM w Nowym Jorku regularnie wystawiało Dehomag faktury z tytułu opłat licencyjnych należnych spółce macierzystej, spłaty wymyślonych pożyczek oraz innych opłat i wydatków; te praktyki i inne bizantyjskie transakcje wewnątrzgrupowe minimalizowały zyski osiągane w Niemczech, a tym samym funkcjonowały jednocześnie jako plan uchylania się od płacenia podatków. Co więcej, jest prawdopodobne, że część zysków zgromadzonych w III Rzeszy została w jakiś sposób przekazana bezpośrednio do USA, na przykład przez neutralną Szwajcarię. Wiele korporacji amerykańskich utrzymywało biura w Szwajcarii, które działały jako pośrednicy między firmami macierzystymi a ich filiami w krajach wroga lub okupowanych, a tym samym były zaangażowane w „pranie pieniędzy”. Aby przekazać zyski spółkom-matkom, korporacje mogły polegać na sprawdzonych usługach paryskich oddziałów niektórych amerykańskich banków, takich jak Chase Manhattan i JP Morgan, oraz szeregu banków szwajcarskich. Chase Manhattan był częścią imperium Rockefellerów, podobnie jak Standard Oil, amerykański partner IG Farben; jego filia w okupowanym przez Niemców Paryżu pozostawała otwarta przez całą wojnę i osiągnęła znaczne zyski dzięki ścisłej współpracy z władzami niemieckimi.

 Niemieckie filie amerykańskich korporacji również chętnie korzystały z niewolniczej pracy dostarczanej przez nazistów, nie tylko za pośrednictwem zagranicznych pracowników, ale także jeńców wojennych i więźniów obozów koncentracyjnych. Najbardziej spektakularne przykłady wykorzystania pracy przymusowej przez amerykańskie spółki zależne z pewnością dostarczają Ford i GM. W przypadku Ford-Werke twierdzono, że począwszy od 1942 r. ta fabryka „szybko, agresywnie i z wielkim sukcesem” wykorzystywała zagranicznych robotników i jeńców wojennych ze Związku Radzieckiego, Francji, Belgii i innych krajów okupowanych – wyraźnie za wiedzą macierzystej firmy w USA.

 W USA centrale korporacyjne niemieckich filii bardzo ciężko pracowały, aby przekonać amerykańską opinię publiczną o ich patriotyzmie, tak aby przeciętny Amerykanin nie mógł pomyśleć, że np. GM finansuje i bierze udział w operacjach i działaniach równoznacznych ze zdradą. Waszyngton był znacznie lepiej poinformowany niż przeciętny obywatel ale rząd USA przestrzegał uzgodnionej niepisanej zasady, że „to, co dobre dla General Motors, jest dobre dla Ameryki” i unikał brania pod uwagę faktu, że amerykańskie firmy gromadziły bogactwo dzięki inwestycjom lub ich działalności w kraju, z którym Stany Zjednoczone były w stanie wojny.

 Miało to wiele wspólnego z faktem, że amerykański system korporacyjny stał się jeszcze bardziej wpływowy w Waszyngtonie podczas konfliktu niż wcześniej; w rzeczywistości po Pearl Harbor przedstawiciele „wielkiego biznesu” przybywali do stolicy, aby przejąć kontrolę nad wieloma ważnymi urzędami rządowymi. Czy w tych okolicznościach można się dziwić, że rząd amerykański wolał odwrócić wzrok, podczas gdy wielkie korporacje tego kraju działały jak jastrzębie na ziemi niemieckiego wroga? W rzeczywistości Waszyngton faktycznie legitymizował te działania. Zaledwie tydzień po japońskim ataku na Pearl Harbor 13 grudnia 1941 r. sam prezydent Roosevelt potajemnie wydał dekret zezwalający amerykańskim firmom na prowadzenie interesów z wrogimi narodami – lub neutralnymi krajami, które były w dobrych stosunkach z wrogimi krajami – za pomocą specjalnego zezwolenia. Przepis ten wyraźnie naruszał rzekomo twardo obowiązujące przepisy przeciwko wszelkim formom „handlu z wrogiem”. Przypuszczalnie Waszyngton nie mógł sobie pozwolić na obrażanie wielkich korporacji w kraju, których eksperci byli niezbędni do doprowadzenia wojny do ostatecznego sukcesu. Aby usatysfakcjonować opinię publiczną, w 1942 roku w symboliczny sposób wytoczono pozwy przeciwko najbardziej znanej firmie łamiącej prawo o „handlu z wrogiem”, Standard Oil. Ale Standard wskazał, że „dostarczał wysoki procent paliwa armii, marynarce wojennej i siłom powietrznym, umożliwiając tym samym Ameryce wygranie wojny”. Ostatecznie firma Rockefellera zgodziła się zapłacić niewielką grzywnę „za zdradę Ameryki”, ale pozwolono jej kontynuować lukratywny handel z wrogami Stanów Zjednoczonych. Próba zbadania działalności IBM na terytorium wroga nazistowskiego, którą można by uznać za zdradę, również została zablokowana, ponieważ USA potrzebowały technologii IBM tak samo jak naziści.

 Bernard Baruch, wysoki rangą żydowski doradca prezydenta Roosevelta, wydał rozkaz, aby nie bombardować niektórych fabryk w Niemczech lub nie bombardować ich za mocno; trudno się dziwić, że do tej kategorii należały filie amerykańskich firm. I rzeczywiście, gdy historyczne centrum Kolonii zostało zrównane z ziemią w wyniku powtarzających się nalotów bombowych, duża fabryka Forda na przedmieściach mogła cieszyć się opinią najbezpieczniejszego miejsca w mieście podczas nalotów. Po wojnie GM i inne amerykańskie firmy, które prowadziły interesy w Niemczech, nie tylko nie zostały ukarane, ale także zrekompensowano im szkody poniesione przez ich niemieckie filie w wyniku nalotów anglo-amerykańskich. General Motors otrzymał od rządu USA 33 miliony dolarów odszkodowania, a ITT 27 milionów dolarów.

 Kiedy wojna w Europie dobiegła końca, amerykański system biznesowy był dobrze przygotowany, aby pomóc dokładnie określić, co powinno się stać z Niemcami w ogóle, a w szczególności z ich niemieckimi operacjami. Na długo zanim armaty ucichły, Allan Dulles ze swojego biura w Bernie w Szwajcarii nawiązał kontakty z niemieckimi współpracownikami amerykańskich firm, którym wcześniej służył jako prawnik w firmie Sullivan & Cromwell i kiedy to wiosną 1945 roku Czołgi Pattona wjechały w głąb Rzeszy, szef ITT Sosthenes Behn, ubrany w mundur amerykańskiego oficera, udał się do pokonanych Niemiec, aby osobiście obejrzeć ich oddziały. Co ważniejsze, administracja w okupowanej przez USA części Niemiec obfitowała w delegatów firm takich jak GM i ITT. Oczywiście byli tam, aby zapewnić amerykańskiemu systemowi biznesowemu możliwość dalszego korzystania z pełnego dochodu z ich lukratywnych inwestycji w pokonanych i okupowanych Niemczech.

 Jednym z ich głównych celów było utrudnienie realizacji Planu Morgenthau. Henry Morgenthau był ministrem skarbu Roosevelta i zaproponował rozmontowanie niemieckiego systemu przemysłowego, a tym samym przekształcenie Niemiec w zacofane, biedne państwo rolnicze, a więc w nieszkodliwy naród. Właściciele i kadra kierownicza amerykańskich korporacji działających w Niemczech doskonale zdawali sobie sprawę, że wdrożenie Planu Morgenthau oznaczało koniec ich niemieckich interesów i dlatego walczyli z nim zębami i pazurami. Szefowie korporacji oraz ich delegaci i przyjaciele w Waszyngtonie w ramach amerykańskich władz okupacyjnych w Niemczech opowiedzieli się za alternatywną opcją: gospodarczą rekonstrukcją Niemiec, aby mogli robić interesy i pieniądze w Niemczech i dostali to, czego chcieli. Po śmierci Roosevelta Plan Morgenthau został po cichu odłożony na półkę, a sam Morgenthau, 5 lipca 1945 r., został zdymisjonowany przez prezydenta Harry'ego Trumana. Niemcy - a przynajmniej zachodnia część Niemiec - miały zostać ekonomicznie odbudowane a amerykańskie spółki zależne byłyby zatem głównymi beneficjentami tego rozwoju.

 Amerykańskie przedsiębiorstwa zdradziły swój kraj, produkując wszelkiego rodzaju sprzęt dla machiny wojennej Hitlera, nawet po Pearl Harbor, i w ten sposób obiektywnie pomogły nazistom popełnić ich straszliwe zbrodnie. Te szczegóły nie wydawały się jednak denerwować właścicieli i menedżerów w Niemczech a nawet w USA, którzy doskonale zdawali sobie sprawę z tego, co dzieje się za granicą. Interesowała ich oczywiście tylko bezwarunkowa kolaboracja z Hitlerem, która umożliwiła im osiąganie zysków jak nigdy dotąd; ich motto mogłoby słusznie brzmieć: „Profits über alles”, zysk przede wszystkim. Po wojnie lordowie kapitału i towarzysze faszystowskiego potwora zdystansowali się, niczym dr Frankenstein od swojego stwora i głośno głosili, że preferują demokratyczne formy rządów.

 Dziś wielu naszych przywódców politycznych i mediów chce, abyśmy wierzyli, że „wolny rynek” – eufemistyczny język szyfrowania „kapitalizmu” – i „demokracjia” to bracia syjamscy. Jednak nawet po II wojnie światowej kapitalizm, a zwłaszcza amerykański, nadal ściśle współpracował z faszystowskimi reżimami w krajach takich jak Hiszpania, Portugalia, Grecja i Chile, wspierając ruchy skrajnie prawicowe, w tym szwadrony śmierci i terrorystyczne w Ameryce Łacińskiej, Afryce i na całym świecie.

 Artykuł na podstawie publikacji https://comitatoeuroexit.wordpress.com/2014/09/08/legami-usa-con-la-germania-nazista/

 

KOMENTARZE

  • Wszystko zgodne z faktami czyli prawdą. * * * * *
    "Jednak nawet po II wojnie światowej kapitalizm, a zwłaszcza amerykański, nadal ściśle współpracował z faszystowskimi reżimami w krajach takich jak Hiszpania, Portugalia, Grecja i Chile, wspierając ruchy skrajnie prawicowe, w tym szwadrony śmierci i terrorystyczne w Ameryce Łacińskiej, Afryce i na całym świecie."

    Można do tej listy jeszcze dodać, Argentynę, Boliwię, Nikaraque, itd takiego prawicowego zwyrodnialcę i despotę rządzącego Kubą dyktatora Batistę oraz po drugiej stronie oceanu bestialskiego ludobójcę w Kambodży Pol Pota z Czerwonych Khmerów którego USA wspierało bronią przeciwko Wietnamskiej Partyzanckiej walce z reżimem w Sajgonie.

    A także danie schronienia dla SSmanów i zatrudnienie ich po 2 wojnie światowej w walce przeciwko państwom Układu Warszawskiego.

    Pozdra. :))
  • @Monaco 16:43:27
    Temat rzeka, ta notka i tak jest za długa.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 17:11:36
    Temat - rzeka ale warto wspomniec, ze cała Europa popierala Hitlera. I nie tylko Europa. Zwiazki Zawodowe zachodnie w krajach anglosaskich byly nim zachwycone.
    Polscy panowie u wladzy, zapraszali hitlerowcow na wspólne polowania na chronione zubry w Puszczy Bialowieskiej.
    Pilsudski byl tez w gronie przyjaciol Hitlera.
    Z roznych powodow, wielu Polakow znacznie częściej ma pretensje do Stalina - niz do Hitlera.
  • Dobry tekst.
    A ja dzisiaj od kilku godzin puszczam na ałą wieś pięsni rosyjskie. Począwszy od Pożegnania Słowianki po marsze wielkiej wojny ojczyźnianej. Przeplatane to jest serbskimi piosnkami o Tygrysach Arkana
  • @Monaco 16:43:27
    Kojarzysz, nawet z filmu z Fasolą (Rowan Atkinson), Klaus Barbie? Postać istniejąca, przez lata chroniony przez służby USA
  • @Tiamat 18:17:35
    Sam Hitler jednak polowań nie lubił. On naprawdę lubił zwierzęta
  • @Wican 19:21:11
    A jak mogło być inaczej skoro Klaus Barbie właśnie po to został objęty ochroną brytyjskiego i amerykańskiego,wywiadów żeby w ich imieniu w Ameryce Południowej zakładać narkotykowe kartele i pacyfikować tamtejsze ruchy lewicowe.
  • Autor 5*
    https://dariuszkosiur.files.wordpress.com/2019/02/52655891_326038421351869_5958949587677872128_n.jpg

    Amerykańsko-Niemiecka parada w Nowym Jorku...30 października 1939 r.
    Niemcy wymordowali już wtedy dziesiątki tysięcy Polaków
    https://dorzeczy.pl/historia/80149/Nazisci-z-USA.html
  • ...
    USA ("międzynarodowy żyd" - Henry Ford) wystrugały z banana, a raczej z palmy daktylowej, Hitlera wtedy, gdy do władzy doszedł św. Józef Stalin i pogonił precz (a później nakazał likwidację - mistyczną) żydowskiego demona w ludzkiej skórze - Lejby Bronszteina, pseudonim operacyjny "Trocki".
    Gdyby ów demon przejął władzę w ZSRR, to nigdy świat by nie oglądał Hitlera, bo tenże Hitler nie byłby potrzebny.
  • //Dziś wielu naszych przywódców politycznych i mediów
    chce, abyśmy wierzyli, że „wolny rynek” – eufemistyczny język szyfrowania „kapitalizmu” – i „demokracjia” to bracia syjamscy. //

    Powiem więcej;wielu naszych przywódców politycznych jest na tyle głupich iż nie wykluczam tego że oni w to wierzą.

    Tymczasem dobrodziejstwa płynące z "demokracji" i "wolnego rynku" były ustępstwem jakie zachodnie elity musiały poczynić względem własnych społeczeństw aby te nie zaczęły oglądać się na państwa bloku socjalistycznego.
    Już wówczas co przytomniejsi zauważali że "na zachodzie" jest więcej socjalizmu niż w naszych ponoć socjalistycznych krajach.
    Było to spostrzeżenie słuszne tyle że ów błogi stan nie wynikał ani z "wolnego rynku" ani z "demokracji" a politycznych decyzji koniecznych dla utrzymania status quo.
    Po 1991 roku dzięki wchłoniętym aktywom demoludów jeszcze jakiś czas trwało dolce vita a około roku 2000 coś zaczęło się psuć a teraz po prostu leż i kwiczy.
    Społeczeństwa zachodu muszą pojąć że tamta realność była sztucznie utrzymywana ale teraz już nie ma konieczności aby utrzymywać fikcję. Prawdziwe życie zaczyna się właśnie teraz i pora się przyzwyczaić.
  • @Monaco 16:43:27
    D.J. Carousella.
    Fachmani from Trzecia Rzesza byli bardzo poszukiwani przez Obydwie Strony.
    A silniki Forda w swych samochodach mieli i sowieci.
    Czyli Jankesy grały na obie strony.
    Jaka to przewrotność, przysłowiowa.
    Hutzpah?
    A kto był we władzach Rzeszy i stał za polityką narodowych socjalistów?
    Sami Aryj Judejczycy, czy też prawdziwi jedni lub drudzy?
    Dlaczego tak ukrywali swą przeszłość oraz przeszłość rodzin i najbliższych krewnych?
    I jeszcze mała uwaga do Autora.
    T 34 nie był cudem techniki.
    Najlepsze czołgi mieli germańce.
    Ale były zbyt... zaawansowane i kłopotliwe w naprawie.
    Trzydziestki czwórki pokonywały je ilością i łatwością naprawy.
    Oraz mrozoodpornością.
    Co z tego że niemieckie tanki miały najlepsze armaty 88mm, bez trudu penetrujące pancerze T34.
    Wyposażonego w gorsze 76,2mm.
    Gdy np. Panther II czy Panzerkampfwagen VI zapędził się zbyt daleko, był bez szans.
    Bez paliwa, i serwisu, koniec.
    Prawie jak... dzisiejsze superczołgi.
    Historia lubi się powtarzać.
  • USA do dzisiaj buduje potęgę niemiec
    w ogóle, pojeby z usa najpierw finansują wroga, z którym potem bohatersko walczą, najpierw niemcy, potem chiny, ale tym razem przegrają
  • @Romuald Kałwa 23:16:56
    Nie zapędziłeś się kolego na cudze podwórko?
    Ja nie mogę u ciebie komentować więc liczę na wzajemność.
  • Kłamcy i oszuści.
    Próbują pomniejszyć główne decydujące zwycięstwo Armii Czerwonej na hitlerowskimi Niemcami.

    I to już takimi kłamstwami i oczenianiem, że tylko naiwni wierzą "historykom" z IPN i tym zaprzysiężonym neo-nazistom czy jak to obecnie czynią zwolennicy banderlandu.

    Używają najbardziej prymitywnych chwytów, że ZSRR pokonał Niemców bo zima, bo amerykańska pomoc, a to wszystko było frakcją potrzeb i nie miało żadnego istotnego znaczenia, po zimie przyszła wiosna i lato a Armia Czerwona parła na Zachód jeszcze szybciej i szybciej wyzwalając pół Europy.

    Rosjanie dzięki własnym nadludzkim poświęceniem i wysiłkiem zdołali potężny ciężki przemysł przenieść za Ural i tam produkowany był ich własny sprzęt który zaspokajał kilku milionową Armię Czerwoną.

    Dziś obecne zakłamanie w Polsce i w kajach NATO sięgnęło szczytu absurdu i kompromitacji.

    Są politycy którzy publicznie głoszą brednie ze niemiecki obóz zagłady w Auschwitz wyzwolili Ukraińcy a nawet Amerykanie.
    Takie i inne brednie uczą w szkołach i milczą o ogromnym wkładzie w walkę z Niemcami Polaków w Polskiej 1 i 2 Armii Kościuszkowskiej. A jak nie milczą to szkakują i kłamią w żywe oczy , wyśmiewając żołnierzy i ich dowódców.

    Niestety, widzimy też że na Ukrainie znajdują się ministrowie którzy stosują dosłownie metody z czasów nazistowskich Niemiec.

    Reprezentant banderowskiej junty w Kijowie, minister spraw zagranicznych chce ukarać Ukrainkę za to że zrobiła sobie foto z Rosjanką stojąc na podium zwycięstwa w sportowej konkurencji w Tokio (olimpiada 2021/ 2020).

    To znaczy, że w europejskim kraju tylko politycy mają jedynie prawo decydować i zezwalać ludziom z kim zwykły człowiek może się przyjaznić i kogo pokochać.

    Tym samym, sami widzicie, kto jest podżegaczem wojennym
    i kto sieje między narodami nienawiść i kto uzurpuje sobie prawo do tego w jaki sposób jest obecnie młodemu pokoleniu przedstawiana nie tylko historia ale i obecne fakty, pełne nienawiści, napuszczania narodów na inne narody, manipulacji i kłamstw. Prowokowania do wojny.

    Taki jeden z drugim neonazista jak ten ukraiński reprezentand banderowskiej junty "minister" uzurpował sobie prawo , że będzie decydował co ludzie mają myśleć i kogo kochać i z kim się przyjaznić.

    Pozdrawiam :)
  • Pomoc USA do USSR byla nieznaczna? $180 miliardow to jest troche.
    Babcia opowiadala ,ze wszystko mieli amerykanskie.
  • @staszek kieliszek 23:36:14
    A czy przypadkiem "babcia" nie mówiła że to nie była żadna "pomoc"
    a zwyczajne zakupy w ramach Lend-Lease https://en.wikipedia.org/wiki/Lend-Lease
    na których amerykańscy zasrańcy zwyczajnie zarabiały.
    Jak wynika z oficjalnych danych pierwszym beneficjentem kredytu Lend-Lease Act była Wilka Brytania.

    Swoją drogą ciekawe jaką definicją "pomocy" posługiwała się szanowna "babcia".
    Bo teraz zaczynam mieć wątpliwości;czy jeśli idę do Biedronki na zakupy to jest to równoznaczne z tym że Biedronka udziela mi pomocy?
    Jak sądzisz @kieliszek?
  • @ikulalibal 23:51:59
    Oczywiscie, ze za ta pomoc trzeba bylo placic ale mogli im Amerykanie nie sprzedac. Innego sklepu nie bylo.
  • Mała uwaga
    Plan Morgenthaua został tylko czasowo położony na półce, bowiem wprowadzono go w 1991 w Polsce, "przekształcając (Polskę) w biedne państwo rolnicze".
    Chwalił się w latach ostatnich solidaruch Gwiazda że w rozmowie z jakimś dostojnikiem amerykańskim usłyszał, jeszcze przed tzw "zakończeniem komunizmu" że amerykanie nie wiedzą co z nami zrobić bo przeszkadza im posiadany przez naród polski przemysł i wysokie umiejętności Polaków.
    I taka bladź zamiast natychmiast gdy miał jeszcze możliwości być usłyszanym przez masy solidaruchów uzmysławiać ogłupiałym strajkowiczom co się im szykuje - milczał.
    A teraz się tym chwali.
    A co do udziałów kapitałowych biznesu amerykańskiego (czytaj żydowskiego) w przemyśle niemieckim warto wspomnieć o udziałach w IG Farbeni skutkujących nie bombardowaniem obozu w Auschwitz gdzie dogazowywano resztki węgierskich Żydów - aby nie uszkodzić fabryki w Monowicach tj Bunawerke, amerykańskiej współwłasności.
  • @staszek kieliszek 01:31:04
    "mogli im Amerykanie nie sprzedać" - jak nie sprzedać jeśli właśnie interes uruchomiono ażeby właśnie sprzedawać!
    Albo ten pobyt w Ameryce skutkuje encefalopatią, albo ten kieliszek.
    Efekt żałosny, zwłaszcza w świetle "komentowanego" artykułu
  • @alor 02:23:51
    Trzeba wczuc sie w tamtejsze czasy. Mezszczyzni amerykanscy byli na wojnie i wiekszosc produkcji wykonywaly kobiety pracujace w fabrykach po kilkanascie godzin dziennie, jedzenie bylo reglamentowane i inne produkty. Fabryki w USA w tamtejszych czasach to czesto byly nory, nie bylo BHP. Latwo dzis filozofowac a wtedy dzieci ponizej 14 roku zycia pracowaly w fabrykach czy kopalniach.
  • @alor 02:23:51
    //Albo ten pobyt w Ameryce skutkuje encefalopatią, albo ten kieliszek.
    Efekt żałosny, zwłaszcza w świetle "komentowanego" artykułu //

    To charakterystyczne dla "naszych" byłych rodaków a obecnie obywateli USA,że równo z opuszczeniem kraju stają się "amerykańsko-nadpoprawni".
    Uważam że ma to związek z treścią przysięgi jaką muszą składać podczas aktu nadania im obywatelstwa USA.
    Z owej treści wynika że są zobowiązani do bezwzględnej lojalności tylko i wyłącznie wobec USA i nie wolno im wykazywać solidarności z żadnym innymi państwami.A brzmi to tak: / „Niniejszym oświadczam pod przysięgą, że absolutnie i całkowicie zrzekam się i wyrzekam się (lub zrzekam się) wszelkiej lojalności i wierności każdemu obcemu księciu, potentatowi, państwu lub suwerenności, którego lub którego byłem dotychczas poddanym lub obywatelem /
    https://www.greelane.com/pl/humanistyka/zagadnienia/oath-of-united-states-citizenship-and-allegiance-3321591/

    Myślę też że "zaprzysiężeni" mają pełną świadomość,wręcz czują przez skórę,że nowy suweren nie ścierpi tego aby wchodzić z nim w jakiekolwiek rozbieżności.USA to wbrew przez lata utrzymywanym pozorom było i jest państwo totalitarne co obecnie wychodzi na jaw wzorem dupy zza krzaka.

    Amerykański @kieliszek posunął się nawet do tego że naszkicował nam ponoć wojenne ponoć amerykańskie doświadczenia ludności cywilnej.
    Jeszcze chwila a opisze nam łapanki na ulicach Nowego Jorku ,dywanowe bombardowania Chicago i partyzantów w lasach Oregonu.
  • @ikulalibal 06:23:14
    Wiekszosc Twoich argumenow jest juz za starych by je dyskutowac. Dzis wyszla wiadomosc, ze rzad USA oglosil, ze wojsko USA ma sie wyszczepic przymusowo do 15 nastepnego miesiaca. Jesli to jest prawda to do 2 lat nie ma USA wojska bo wiekszosc zolnierzy umrze od szczepionki. Co bedzie wtedy? O czym wtedy bedziemy dyskutowac? Jak wogule bedziemy zyc w miastach, miasteczkach, wsiach gdy ponad polowa ludzi wyparuje?
  • @ikulalibal 20:36:22
    Znajomy ksiądz był w Argentynie kilka lat temu. I jakiś kierowca powiedział, że pokaże mu coś ciekawego, gdy weźmie go na cały dzień. I zawiózł go na tereny, gdzie tabliczki były po niemiecku. Nawet brakowało po hiszpańsku. Są posiadłości otoczone zasiekami a na wieżyczka faceci z długą bronią. I ten kierowca sam nie wiedział z czego to wynika. Tylko pokazał jak jest. I tamtejsze merdia tematu też nie ruszają. Po coś takie chronione miesca są trzymane
  • @staszek kieliszek 01:31:04
    Nie sprzedać? To by nie zarobili, bo popyt nie byłby wcale taki duży
  • @staszek kieliszek 04:02:13
    "Mezszczyzni amerykanscy byli na wojnie i wiekszosc produkcji wykonywaly kobiety pracujace w fabrykach"

    Odstaw kieliszki zanim zaczniesz pisać.
    Na wojnie był nie wiecej niż co setny amerykanin zdolny do pracy - jak to mogło wpłynąc na braki rak do pracy?
  • szwachowi wajsowi
    Na marginesie wynaturzeń wajsa:
    https://www.rp.pl/Dyplomacja/308099954-Szewach-Weiss-Niech-Polska-zadoscuczyni-Zydom.html
    cycat:
    "W ostatnich latach stosunki izraelsko-polskie są gorsze niż 10–15 lat temu, niż za czasów Aleksandra Kwaśniewskiego czy za czasów Lecha Kaczyńskiego. Pamiętam wizytę Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki w Izraelu – to były cudowne spotkania. Panowała fantastyczna i przyjacielska atmosfera. Tego brakuje i nie jest to wina Izraela."
    https://gloria.tv/post/sMvicwk8pVtn4vdWwtjMJGTZa
  • @Wican 19:20:05
    Bardzo lubie 'Pożegnanie Slowianki'.
    A co oglądam jak mi smutno - i nie chcę, zeby mi bylo smutno?

    Najśliczniejsze dwa filmy Kusturicy polecam wszystkim:
    'Underground': o tym jak w czasie II wojny światowej w Belgradzie produkowali Niemcy bron a ’szwercy’ -przemytnicy, sprzedawali te bron … partyzantom.
    Film jest niesamowity, bardzo symboliczny a często wręcz nieraealny.
    U Kusturicy graja sami amatorzy. Emir Kusurica - to chyba jeden z najlepszych reżyserów naszych czasów.

    Underground (Андерграунд) 1995 Emir Kusturica - YouTube
    https://www.youtube.com/watch?v=JNtTJTJY6c4

    *
    Zwariowana komedia o serbskich - w ogóle naddunajskich - cyganach. Bylam , widzialam. Nigdy nie zapomne. Taki piekny byl swiat - jeszcze ni tak dawno temu.

    Bardziej realistycznej komedii nie można sobie wyobrazic. W filmie gra jeden zawodowy aktor i oczywiscie nawet wsrod cyganów to czarna owca … bo to cygan z Bulgarii.

    “Wielkie biznesy’ czyli ‘ wielka kombinacja’- jakie robi ambitny zlodziejaszek i jak cygan cygana okrada i oszukuje - na tle naddunajskiej przyrody - to sliczna tak naprawde komedia łotrzykowska , ja chetnie wspominam te stare dobre czasy w Serbii - bylo tak beztrosko, wariacko …nawet dranie nie wiedzieli jak im dobrze.

    Scena z nieprawdopodobnej komedii o cyganach znad Dunaju: Czarny kot - bialy kot". Niestety gadaja i spiewaja po cygansku napisy sa angielskie

    (15) Black Cat White Cat - Bubamara - YouTube
    https://www.youtube.com/watch?v=mtuVPZMf13U

    I moje ulubione rosyjskie czastuszki w wykonaniu rosyjskiego, tez bardzo beztroskiego zespolu: ‘Otawa'

    (15) Отава Ё – Сумецкая (русские частушки под драку) Otava Yo - russian couplets while fighting - YouTube
    https://www.youtube.com/watch?v=0JQ0xnJyb0A

    Serdecznie pozdrawiam
  • @Wican 10:27:58
    //I ten kierowca sam nie wiedział z czego to wynika. //

    Wynika z tego że od połowy XIX wieku nacjonalistycznie zorientowani Niemcy uważali że państwo niemieckie jest zdegenerowane dlatego już nie jest właściwym miejscem dla prawdziwych,aryjskich Niemców i że trzeba szukać nowego miejsca na nowe Niemcy.Zorganizowani w grupy składające się z kilkuset osób wyjeżdżali do Ameryki Południowej i zakładali osady.
    Jedną z takich osad założył i przewodził Bernard Forster mąż Elizabet Nietzsche (siostra Frydryk).Niestety popadł w kłopoty finansowe i popełnił samobójstwo.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Nueva_Germania
    Takich osad było wiele na obszarze całego terytorium Ameryki południowej.
  • @ikulalibal 17:46:14
    //państwo niemieckie jest zdegenerowane dlatego już nie jest właściwym miejscem dla prawdziwych,aryjskich Niemców i że trzeba szukać nowego miejsca na nowe Niemcy.Zorganizowani w grupy składające się z kilkuset osób wyjeżdżali do Ameryki Południowej i zakładali osady.//

    Ciągnie swój do swego. Wszak nawet tzw. język niemiecki jest na ucho nieodróżnialny od jidysz (tłumacz google nie udostępnia mechaniki odsłuchu dźwiękowego tekstu w jidysz... bo po co?...) i w sumie nie wiadomo, co było pierwsze jajko, czy kura - jidysz czy tzw. niemiecki...

    https://konwentnarodowypolski.wordpress.com/2014/01/15/patagonia-miedzynarodowa-spolecznosc-zydowska-kupila-patagonie-argentyny-i-chile-azeby-zbudowac-drugi-izrael/
  • @Tiamat 14:20:35
    Kusturicę znam: Underground, Biały kot czarny kot, Czas Cyganów.
    Też mam jezcze kasetę z jego muzyką. Znaczy muza z jego zespołem
  • @ikulalibal 17:46:14
    O szwagrze Nietschego słyszałem. laego, mimo że posiadam, od dawna nie mogę ię zabrać do Woli Mocy. Bo to ponoć, iostra filozofa redagowała
  • USA budowały potęgę Hitlera ???
    Tytul tego artykulu jest niezgodny z prawda, a Autor przedrukowuje jakies lewackie artykuly z sobie znanych lewackich stron internetowych, ktore pauja do linii ideologicznej Autora i tutejszego polskojezycznego zydostwa i lewactwa zapatrzonego w Rosje/ZSRR/ZSRR"bis" i W.Putina.

    Ale zanim zaczne pisac o USA to najpierw napisze, ze:

    ZYDOWSCY BANKIERZY Z USA , NIEMIEC , ANGLII I FRANCJI FINANSOWALI ZYDOWSKA REWOLUCJE W ROSJI 1917 ROKU.

    Za pieniadze zydowskich bankierow byly rowniez szkolone 2 grupy zydowskich terrorystow:
    Pierwsza grupa w Szwajcarii, ktorej przewodzil zyd Lenin.
    Druga grupa w USA, ktorej przewodzil zyd Trocki.

    Rewolucje 1917r w Rosji poparlo rowniez okolo 1,7 miliona zydow zamieszkalych w Rosji i dzieki temu zydzi przejeli calkowita wladze w Rosji.

    Pod koniec lat 1920-tych i w latach 1930-tych ZYDOWSCY BANKIERZY I PRZEMYSLOWCY z USA finansowali i rozbudowywali potege zydo-bolszewickiego ZSRR i tym samym do ZSRR trafialy amerykanskie technologie za darmo.
    Nie jest wiec prawda , ze ZSRR sam wyrosl na potege, ale pomogli w tym ZYDZI z USA i Europy zachodniej, i napisze pozniej dlaczego.

    Tu chce jednoczesnie zaznaczyc, ze w 1913r powstal zydowski FRB (bank rezerw federalnych) w USA, ktory skladal sie z zydowskich bankow prywatnych i kazdy nastepny prezydent USA byl marionetka w lapach zydow amerykanskich, ktorzy mieli swoje LOBBY ZYDOWSKIE w USA i sterowali zakulisowo prezydentami i polityka wewnetrzna i zewnetrzna USA i tak jest do dzis.

    Dla zydow liczy sie wylacznie interes, wiec zydzi inwestowali swoje kapitaly w komunizm, ktory mial byc narzedziem w lapach zydow do podboju calej Europy i zaprowadzenia komunizmu w calej Europie, ale zydowski plan podboju Europy przez komunizm zostal przyhamowany w 1920r po przegranej Bitwie Warszawskiej.
    Jednoczesnie zydzi inwestowali w kapitalizm , ktory im przynosil wielkie zyski i m.inn. zydzi finasowali A.Hitlera i rozbudowe potegi militarnej III Rzeszy niemieckiej , bo tu tez widzieli swoj interes i jednoczesnie zydzi zawarli takze tajny uklad z Hitlerem w sierpniu 1933r w Berlinie i ta wspolpraca zydow z Hitlerem trwala prawie do konca 1941r.

    Powyzsze informacje zostaly pominiete w lewackim artykule zamieszczonym przez Autora, a z kolei wybiorcze informacje podane przez Autora przyslaniaja obraz wydarzen w Europie i na arenie miedzynarodowej i jeszcze wprowadzaja w blad czytelnika, ktory faktycznie moze uwierzyc w haslo, ze: "USA budowaly potege Hitlera" , jesli naczyta sie takich polprawd i lewackiej propagandy.

    ZYDZI Z USA I EUROPY ZACHODNIEJ FINANSOWALI A.HITLERA I ROZBUDOWE POTEGI MILITARNEJ III RZESZY NIEMIECKIEJ.

    Dzieki zydowskiej pomocy, Hitler mogl zrealizowac swoje plany zyciowe, m.inn. prowadzic odwieczna germanska polityke DRANG NACH OSTEN po trupie Polski oraz wyrownac rachunki strat z okresu konferencji pokojowej w Wersalu 1919r.
    Zydowska i lewacka propaganda nie podaje, ze Niemcy i ZSRR podpisaly uklad wspolpracy gospodarczej w Rapallo w 1922r (Chicherin - strona sowiecka i Rathenau - strona niemiecka), a kilka miesiecy pozniej Niemcy i ZSRR podpisaly tajny uklad o wspolpracy militarnej i dzieki temu ukladowi Hitler mogl testowac niemiecka bron na poligonach w ZSRR.

    Cala ta niemiecka propaganda o tym, ze Hitler nie lubi zydow i Hitler nie lubi komunizmu nie przeszkadzala Hitlerowi w robieniu interesow z zydami i komunistami w ZSRR, tym bardziej ze aparat wladzy III Rzeszy niemieckiej byl nafaszerowany osobnikami o zydowskim pochodzeniu (Hitler, Himmler, Hess, Heydrich, Goebbels, Goering, Eichamnn, Frank, Ribbentrop, Milch, Canaris, Rosenberg, Bach-Zelewski, Hube etc) i analogicznie bylo w ZSRR kontrolowanym przez zydow, a takze w USA kontrolowanym przez zydow i jeszcze na dodatek prezydentem USA byl zyd Roosevelt (rzeczywiste: Rosenfelt - holenderski zyd), ktory byl otoczony zydowskimi doradcami.

    Jak patrzy sie na te fakty to jasno widac, ze II w.s. wywolali ZYDZI (niemieccy, amerykanscy i sowieccy).

    Adolf Hitler (austriacki zyd - potwierdzily to nawet badania DNA przeprowadzone w Szwajcarii posrod czlonkow rodziny Hitlera) byl tak pewny swojej potegi militarnej, ze 22 czerwca 1941r napadl na zydo-bolszewicki ZSRR w pogoni za bogactwami naturalnymi i nagle zmienila sie sytuacja na scenie wojennej w Europie.
    Zeby poznac szczegoly takiej decyzji Hitlera nalezaloby dokladnie zbadac archiwa niemieckie okresu II w.s. co akurat nie jest tutaj najwazniejsze, poniewaz juz w pazdzierniku 1941r (3 miesiace po ataku Hitlera na ZSRR) znana byla oficjalnie w sferach rzadowych USA, MAPA GOMBERGA, ktora dotyczyla powojennego podzialu Europy na 2 strefy wplywow:
    amerykanska i sowiecka i w/g instrukcji zawartych na mapie, ZSRR mial zdobywac Berlin, a Polska i kraje Europy srodkowo-wschodniej znalazly sie w strefie wplywow zydo-bolszewickiego ZSRR, czyli:
    ZYDZI z USA i ZYDZI z ZSRR podzielili miedzy siebie Europe i swiat na swoje strefy wplywow.
    Z gry wypadly: Anglia, Francja, Wlochy i Japonia , a Hitler i III Rzesza niemiecka byly skazane przez zydow na porazke.
    Dzialo sie to w czasie, kiedy USA nie przystapilo jeszcze do II w.s. az dopiero w grudniu 1941r po ataku Japonczykow na Pearl Harbor (baza amerykanska na Pacyfiku).

    Jesli padloby pytanie: Kto wygral II w.s. ?.... to odpowiedz brzmi: ZYDZI.

    Z kolei naiwne i oglupione goje byly miesem armatnim w realizacji zydowskich interesow globalnych, o czym swiadczy MAPA GOMBERGA z 1941r (z pieczecia Departamentu Stanu USA - October 1941, co jednoczesnie potwierdza autentycznosc tej zydowskiej mapy i zydowskich planow globalnych znanych waskiej grupie osob juz w 1941r).

    Na zakonczenie dodam, ze zydzi wychowani na Talmudzie ("pismo swiete" zydow) nienawidza nie-zydow (gojow, czyli bydlo), bo jak naucza Talmud, tylko zydzi sa ludzmi i w zwiazku z tym zydowi wolno oszukac, okrasci i zabic goja (bydle) i zyd nie ponosi kary.

    BIBLIOGRAFIA
    Podane przeze mnie informacje w wielkim skrocie sa znane od okolo 100 lat w srodowisku anglojezycznym i sa mi znane od ponad 20 lat.
    Lista autorow:
    ks.D.Fahey
    ks. I.B.Pranaitis
    A.Leese
    A.Ramsey
    E.Griffin
    B.Freedman
    M.Fagan
    F.Weltner
    W.G.Carr
    N.H.Webster
    E.Dilling
    A.Sutton
    D.Bronder
    H.Kardel
    E.Black
    B.Rigg
    M.Abbas
    L.Brenner
    K.Polkehn
    J.Lina
    P.Giraldi
    etc.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL Nigdy tak po wojnie nienawidzono w Polsce żydów jak właśnie teraz dzięki żydowskiej telewizji.
    Dziękuję Panie Boże za Adolfa i poproszę powtórkę z rozrywki, parchate znów są chętne komuś takiemu pomagać w likwidacji żydów tak jak pomagali Niemcom. Nie było takiego narodu na świecie jak żydzi którzy tak ochoczo i chętnie pomagali Niemcom w likwidacji żydów. To ewenement na skalę światową. Zobaczycie żydowskie mordy, że znów się czegoś doigracie ale już tylko kindybał zostanie po was.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

więcej