Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
631 postów 26073 komentarze

SpiritoLibero

Jarek Ruszkiewicz SL - Wasza mowa niech będzie: "Tak - tak, nie - nie". A co nadto, z zepsucia jest. Mt 5,37 PiS PO jedno zło!

Dlaczego Afgańczycy wybrali Talibów?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Gdyby wojska amerykańskie pozostały w Afganistanie, musiałyby się poddać lub zginąć.

Największa potęga militarna na świecie została pokonana przez mały i zdesperowany kraj. To znacznie osłabia potęgę Imperium Amerykańskiego na całym świecie. I jest to punkt zwrotny w historii świata.

 Dla Talibów jest to zwycięstwo militarne i polityczne. Wojskowe, bo talibowie wygrali wojnę. Przez co najmniej dwa ostatnie lata afgańskie siły rządowe (armia i policja) odnotowywały każdego miesiąca więcej ofiar śmiertelnych i więcej rannych, niż były w stanie zwerbować. Odbicie Afganistanu to nie był błyskawiczny atak, najpierw na miasta, a potem na Kabul. Najpierw długo stacjonowali w pobliżu, w okolicznych wioskach, czekając na odpowiedni moment. Istotne jest, że na północy kraju Talibowie byli w stanie konsekwentnie rekrutować Tadżyków, Uzbeków i innych.

 Dla Talibów jest to także zwycięstwo polityczne. Nie ma partyzanta, który mógłby osiągnąć takie zwycięstwo bez powszechnego poparcia. Być może nie można mówić o prawdziwym wsparciu. Afgańczycy musieli dokonać wyboru stron i więcej ludzi wybrało Talibów niż tych, którzy stanęli po stronie amerykańskich i natowskich okupantów (w tym, niestety, Polaków).

 Z pewnością nie wszyscy Afgańczycy wybrali obóz Talibów. To nie była tylko wojna z obcymi najeźdźcami, ale także wojna domowa. Wielu walczyło dla Amerykanów, dla rządu lub lokalnych watażków. W jeszcze większej liczbie Afgańczycy poszli na kompromis z obiema stronami, po to aby przeżyć. A wielu innych wciąż nie wiedziało, po której stronie stanąć i ze strachem pomieszanym z nadzieją czekało, co się stanie. Gdyby wojska amerykańskie pozostały w Afganistanie, musiałyby się poddać lub zginąć. Byłoby to jeszcze większym upokorzeniem dla amerykańskiej potęgi. Biden, podobnie jak Trump przed nim, nie miał innego wyboru. Dziwne tylko, że ewakuacja była taką wizerunkową porażką ale może właśnie to stanowi o prawdziwej "sile" amerykańskiej machiny wojennej. A może ktoś celowo tak to zorganizował?

 Fakt, że większość Afgańczyków wybrała Talibów, niekoniecznie oznacza, że ​​są oni całkowicie po ich stronie. Zamiast tego oznacza to, że w obliczu ograniczonej liczby wyborów woleli ten. Czemu? Krótka odpowiedź brzmi, że talibowie są jedyną główną organizacją polityczną walczącą z amerykańską okupacją, a większość Afgańczyków znienawidziła tę okupację.

 Nie zawsze tak było. Po 11 września Stany Zjednoczone wysłały bombowce i trochę żołnierzy do Afganistanu. Amerykanie cieszyli się poparciem sił Sojuszu Północnego , koalicji niepasztuńskich watażków na północy kraju. Ale żołnierze i przywódcy sojuszu nie byli gotowi do walki u boku Amerykanów. Biorąc pod uwagę długą historię oporu Afganistanu wobec obcej inwazji, ostatnio sowieckiej w latach 1980-1987, uznano by to za wstyd. Z drugiej jednak strony mało kto był gotów walczyć w obronie ówczesnego rządu Talibów. Oddziały Sojuszu Północnego i Talibów stanęły naprzeciw siebie w wojnie, która była tylko fasadą. Następnie Stany Zjednoczone, Brytyjczycy i ich zagraniczni sojusznicy zaczęli bombardować. Pakistańska armia i tajne służby wynegocjowały zakończenie impasu. Stanom Zjednoczonym pozwolono by objąć urzędy w Kabulu i wybrać swojego prezydenta. W zamian Talibowie, przywódcy i żołnierze mogliby wrócić do swoich wiosek lub udać się na wygnanie na granicy z Pakistanem. Powodem nie było to, że Talibowie nie walczyli. Bardziej niż cokolwiek innego, zwykli ludzie, nawet w twierdzach Talibów na południu, mieli nadzieję, że amerykańska okupacja może przynieść pokój i rozwój gospodarczy, a wraz z nim koniec straszliwej biedy.

 Pokój był kluczowym punktem. Do 2001 roku Afgańczycy byli uwięzieni w wojnie przez dwadzieścia trzy lata: najpierw wojna domowa między komunistami a islamistami, potem między islamistami a sowieckimi najeźdźcami, potem znowu między islamistami i lokalnymi watażkami i wreszcie wojna na północy między islamistami a Talibami. Dwadzieścia trzy lata wojny to śmierć, kalectwo, obozy uchodźców, ubóstwo, wszelkiego rodzaju ból i smutek, niekończący się strach. Afgańczycy mieli nadzieję na rozwój, który przyniesie korzyści zarówno bogatym, jak i biednym. Wydawało się to oczywiste i proste do osiągnięcia, ale nie rozumieli amerykańskiej polityki zagranicznej.

 Afganistan został zalany amerykańskimi pieniędzmi, ale trafiły one do ludzi nowego rządu kierowanego przez Hamida Karzaja. Poszły do tych, którzy pracowali dla Amerykanów i dla wojsk okupacyjnych innych krajów. Afgańczycy udawali się ze skargami do watażków i ich sądów a wszyscy byli ściśle zaangażowani w międzynarodowy handel opium i heroiną, ułatwiany przez CIA i pakistańskie wojsko. Amerykańskie pieniądze trafiły również do tych, którzy mieli szczęście posiadać luksusowe i dobrze bronione domy w Kabulu, które były wynajmowane zagranicznym okupantom. Strumień pieniędzy był także kierowany do tych, którzy pracowali w finansowanych z zagranicy organizacjach pozarządowych. Czyli kasa szła do "samych swoich". Przeciętny Afgańczyk ze wsi nic z tego nie miał.

 Afgańczycy od dawna byli przyzwyczajeni do korupcji. Spodziewali się tego jako normy i jednocześnie nienawidzili, ale teraz jej zasięg był bezprecedensowy. W oczach biednych Afgańczyków i osób o niższych i średnich dochodach to nowe nieprzyzwoite bogactwo było korupcją, bez względu na to, jak zostało zarobione. W ciągu ostatniej dekady Talibowie zaoferowali krajowi jedną, najważniejszą rzecz - nie są skorumpowani i są jedyną siłą polityczną, o której można to powiedzieć. Co znamienne, na kontrolowanych przez siebie obszarach wiejskich Talibowie wymierzali sprawiedliwość w uczciwy sposób. Ich reputacja była tak wielka, że ​​w wielu przypadkach obie strony w sporze, z miast, wspólnie zwracały się do talibańskich sędziów na wsi. Działo się tak, ponieważ był to sprawny, niedrogi i uczciwy wymiar sprawiedliwości, który nie wymagał wręczania dużych łapówek. Ponieważ to działało, ta sprawiedliwość była dobra dla obu stron sporu.

 W ostatnich dwudziestu latach wojny zaszły ogromne zmiany. Talibowie uczyli się i zmieniali. Nie mogło być inaczej. Talibowie rozumieli, że szowinizm pasztuński był ich główną słabością. Teraz podkreślają, że są muzułmanami, braćmi wszystkich innych muzułmanów, i że chcą i mają poparcie muzułmanów z wielu grup etnicznych. Nowi Talibowie podkreślają, że skupiają się na prawach kobiet. Mówią, że z zadowoleniem przyjmują muzykę, wideo i moderują bardziej surowe i purytańskie aspekty swojej poprzedniej administracji. Deklarują, że chcą rządzić w pokoju, bez zemsty na ludziach starego, okupacyjnego reżimu. Ile z tego jest propagandą a na ile to prawda, trudno powiedzieć. Co więcej, to, co się dzieje, jest głęboko zależne od tego, co dzieje się z gospodarką i od działań obcych mocarstw. Chodzi o to, że Afgańczycy mieli powody, by wybrać Talibów zamiast Amerykanów, watażków i rząd Ashrafa Ghani, który uciekł z Kabulu samolotem wypełnionym dolarami. Podobno nie wszystkie się zmieściły i część została na płycie lotniska...

 W 1978 roku komuniści przejęli władzę w wyniku wojskowego zamachu stanu, dowodzonego przez postępowych oficerów. Nie zdobyli politycznego poparcia większości wiejskiego społeczeństwa Afganistanu. W rezultacie jedynymi sposobami, jakimi mogli poradzić sobie z islamistycznym oporem na wsi, były aresztowania, tortury, zamachy bombowe. Im bardziej armia kierowana przez komunistów dokonywała tych okrucieństw, tym bardziej narastała rewolta.

 Następnie Związek Radziecki zaatakował, by wesprzeć komunistów. Zginęło od pół miliona do miliona Afgańczyków. Co najmniej kolejny milion został okaleczony na całe życie. Od sześciu do ośmiu milionów zostało wygnanych do Iranu i Pakistanu, a ponad milion stało się uchodźcami wewnętrznymi. Wszystko to w kraju liczącym dwadzieścia pięć milionów mieszkańców. Kiedy więc Związek Radziecki odszedł, wiele osób odetchnęło z ulgą. Ale potem lokalni przywódcy ruchu oporu mudżahedinów przeciwko komunistom i najeźdźcom zostali lokalnymi watażkami i walczyli ze sobą o łupy wojenne. Większość Afgańczyków popierała mudżahedinów, ale teraz byli zniesmaczeni ich chciwością, korupcją oraz niekończącą się i daremną wojną.

 Jesienią 1994 Talibowie przybyli do Kandaharu, miasta z większością Pasztunów, największego w południowym Afganistanie. Talibowie nie przypominali niczego wcześniej widzianego w historii Afganistanu, byli produktem dwóch typowych innowacji XX wieku, bombardowania z powietrza i obozów uchodźców w Pakistanie. Należeli do innej klasy społecznej niż elity rządzące Afganistanem.

 Komuniści byli synami i córkami miejskiej klasy średniej i rolnikami z klasy średniej na wsi, którzy mieli wystarczająco dużo ziemi, by sami sobie radzić. Kierowali nimi ludzie, którzy studiowali na jedynym w kraju uniwersytecie w Kabulu. Chcieli przełamać system wielkich właścicieli ziemskich i zmodernizować kraj. Islamiści, którzy walczyli z komunistami, byli mężczyznami o podobnym pochodzeniu społecznym i przeważnie byłymi studentami tej samej uczelni. Oni również chcieli zmodernizować kraj, ale w inny sposób, inspirowali się ideami Bractwa Islamskiego i Uniwersytetu Al-Alzhar w Kairze.

 Słowo „ taliban ” oznacza ucznia szkoły islamskiej, a nie szkoły państwowej czy uniwersytetu. Talibscy bojownicy, którzy wkroczyli do Kandaharu w 1994 roku, byli młodymi mężczyznami, którzy uczyli się w wolnych szkołach islamskich w obozach dla uchodźców w Pakistanie. Jako dzieci nie mieli nic. Przywódcami Talibów byli mułłowie z afgańskich wiosek. Nie mieli elitarnych koneksji wielu mułłów z meczetów miejskich. Mułłowie wiejscy potrafili czytać i byli szanowani przez innych wieśniaków. Ale ich status społeczny był niższy niż posiadacza ziemskiego czy absolwenta liceum z Kabulu.

 Talibowie byli kierowani przez komitet składający się z dwunastu mężczyzn. Cała dwunastka straciła rękę, nogę lub oko od sowieckich bomb podczas wojny. Talibowie byli partią biedoty z wiosek pasztuńskich. Dwadzieścia lat wojny pozostawiło Kandahar na łasce uzbrojonych milicji. Punkt zwrotny nastąpił, gdy talibowie wytropili miejscowego dowódcę, który zgwałcił chłopca i dwie (prawdopodobnie trzy) dziewczynki. Talibowie schwytali go i powiesili. To, co było uderzające w ich interwencji, to nie tylko ich determinacja, by zakończyć morderczą waśń i przywrócić ludziom godność i bezpieczeństwo, ale także ich niechęć do hipokryzji innych islamistów. Talibowie nie są wytworami średniowiecza. Są produktem najgorszych czasów końca XX i początku XXI wieku. Jeśli spoglądają w jakiś sposób wstecz do lepszych czasów, to nic dziwnego, ukształtowało ich życie pod nalotami, obozy dla uchodźców, komunizm i " globalna wojna z terrorem", którą narzuciły całemu światu USA.

 Najlepszy wyraz islamofobicznego feminizmu pojawił się nieco ponad miesiąc po rozpoczęciu wojny. Nieuzasadniona agresja USA i ich wasali nie wyglądała zbyt dobrze w oczach świata, więc najlepiej było zrobić coś, co wyglądałoby cnotliwie. Przed amerykańskim świętem Dziękczynienia 17 listopada 2001 r. Laura Bush, żona prezydenta, głośno potępiła trudną sytuację zawoalowanych Afganek. Cherie Blair, żona brytyjskiego premiera, powtórzyła ten trick kilka dni później. Te bogate żony podżegaczy wojennych wykorzystały całą wagę orientalistycznego paradygmatu, by obwiniać ofiary i usprawiedliwiać wojnę przeciwko jednemu z najbiedniejszych narodów świata. A „ratowanie kobiet afgańskich” stało się powracającym motywem wielu feministycznych liberałów i mediów, aby usprawiedliwić wojnę. Feministyczna wymówka była sprytnym podstępem. Komuniści stając po stronie okrucieństw sowieckich najeźdźców zdyskredytowali feminizm w Afganistanie. Ale potem Stany Zjednoczone dokonały inwazji i nowe pokolenie afgańskich kobiet stanęło po stronie nowych najeźdźców, próbując wywalczyć prawa dla kobiet. Ich marzenie również zakończyło się kolaboracją, wstydem i krwią. Niektóre były oczywiście kolaboracjonistkami i głosiły frazesy w zamian za pieniądze. Ale wiele innych kierowało się szczerymi chęciami poprawy losu afgańskich kobiet. Ich porażka jest tragiczna.

 Jak Talibowie mogą być po stronie biednych, tak jak są i tak zdecydowanie przeciwni socjalizmowi? Odpowiedź jest taka, że ​​doświadczenie okupacji rosyjskiej odebrało możliwość socjalistycznego ukształtowania się klas. Ale ten fakt nie zmienił rzeczywistości. Talibowie nie mówili językiem klasowym, ale językiem sprawiedliwości i walką z korupcją. Nic nie gwarantuje, że Talibowie koniecznie będą rządzić w interesie biednych. Widzieliśmy wystarczająco dużo buntów chłopskich, które doszły do ​​władzy w ostatnim stuleciu i później, by stać się rządami elit miejskich. I nic z tego nie powinno odwracać uwagi od prawdy, że Talibowie zamierzają zostać dyktatorami, a nie demokratami.

 Patrząc na wydatki wojskowe Stany Zjednoczone są zdecydowanie dominującą potęgą. Ta siła została jednak pokonana w małym kraju przez biednych ludzi w sandałach, którzy nie mieli nic poza odwagą i wytrwałością. Zwycięstwo talibów doda też odwagi islamistom w wielu innych krajach takich jak Syria, Jemen, Somalia, Pakistan, Uzbekistan, Turkmenistan, Tadżykistan czy Mali. Upadek Kabulu oznacza decydującą porażkę amerykańskiej potęgi na świecie. Potęga wojskowa zniknęła. Żaden rząd na świecie nie będzie się łudził, że Stany Zjednoczone mogą ocalić ich przed obcym najeźdźcą lub własnym narodem.

 

KOMENTARZE

  • Na podstawie tego co wiem o afgańskich Pasztunach powiem jedno:
    dla każdego innego państwa i każdego innego narodu rządy Talibów byłyby klęską.Dla Afganistanu rządy Talibów są zbawieniem.
    Tradycyjnie obowiązujący tu "od zawsze" kodeks pashtunwali https://en.wikipedia.org/wiki/Pashtunwali kreuje rzeczywistość tak koszmarną że całkowite przejście na prawo szariatu będzie postępem,przepustką do cywilizacji,oświeceniem.
    Prawo szariatu nie odbiera kobietom praw a przeciwnie-nadaje i chroni.Dzięki islamskiemu prawu religijnemu pasztuńska i afgańska kobieta w końcu uzyska status ludzkiej istoty którego dotychczas była pozbawiona.
    Talibowie już wprowadzili karę śmierci za kultywowanie tradycji Bacha bazi https://en.wikipedia.org/wiki/Bacha_bazi i srogie kary za Bacha posh https://en.wikipedia.org/wiki/Bacha_posh
  • @ikulalibal 17:07:13
    https://spiritolibero.neon24.pl/post/163154,afganistan-studium-przypadku-narodowego-wstydu
  • Afganie wybrali Talibów, bo cywilizacja jaką przynieśli im Amerykanie
    jest im całkowicie obca. Aby zmienić mentalność ludzi potrzeba więcej czasu ( Mojżesz chodził po pustyni 40 lat- 2 pokolenia, a Japonię stłamszono bombami atomowymi). Jedno pokolenie, 20 lat to jednak za mało, a takie drastyczne działanie, jak wojna jądrowa, zupełnie w tym wypadku jest nie do przyjęcia. Na dłuższą okupację Amerykanów zwyczajnie już nie jest stać w sensie finansowym.

    Afganistan oczywiście powoli sam się zmienia i w zależności jaka frakcja islamu będzie zwyciężać, to zmiany będą szybsze lub wolniejsze.
  • @ Autor, All
    "Potęga wojskowa zniknęła."

    Ja się nie zgadzam.
    20 lat okupacji Afganistanu to wg mnie pokaz możliwości na co stać usrael.
    Jeśli społeczeństwo się przeciwstawia jakiejś okupacji i zaczyna prowadzić wojnę partyzancką, to trzeba mieć 10 razy więcej wojska żeby kontrolować teren. Amerykanom udało się robić to przez 20 lat. To czegoś dowodzi.
    Poza tym dowiedziałem się pewnej rzeczy - część osób, która weszła do talibskiego rządu była więziona w... Gauantanamo. To byłby cud gdyby usraelici nie zrobili z nich talibskich "bolków". A jak się doda fakt, że pozostawili im ogromną ilość sprzętu, to wszystko zaczyna się ładnie układać, bo zrobili to w przestrzeni między Iranem i Chinami.

    Poza tym wracając jeszcze do zacytowanego przeze mnie zaniku wojskowej potęgi, to wystarczy sobie wyobrazić co usrael jest nadal w stanie zrobić z dowolnym krajem na świecie. Może poza Rosją i Chinami, ale trochę jednak też.

    Także pragnąłbym zgłosić odrębne zdanie do protokołu, ale oczywiście daję 5* bo temat jest niesamowicie ważny.

    Pozdro!
  • @Anna-PK 17:20:43
    "Afganie wybrali Talibów, bo cywilizacja jaką przynieśli im Amerykanie
    jest im całkowicie obca."

    W dużej części tak, ale myślę, że trzeba także pamiętać o tym, że 20 lat okupacji to też długi okres i wystarczy, żeby pojawiło się podczas niego całe nowe pokolenie. Jeśli doda się do tego ludzi, którzy w momencie rozpoczęcia okupacji mieli od 1 roku do powiedzmy 10 lat, to mamy sporą społeczność ludzi w większych miastach, które są w jakiś sposób związane z cywilizacją zachodu i pewne rzeczy uważają za normalne jak edukacja kobiet, ich dowolnie wybrana praca, szanowanie dzieci pomimo tego, że są w stanie przenieść mniej niż kobieta, a kobieta mniej niż... osioł. Tak, osioł. Dlatego właśnie, że osioł jest w stanie przenieść więcej niż kobieta, był uważany na afgańskiej prowincji za bardziej pożyteczną istotę....
    Także częściowo się zgodzę, ale częściowo nie.

    Pozdrawiam zza bana ;-P
  • Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.
    "Gdyby wojska amerykańskie pozostały w Afganistanie, musiałyby się poddać lub zginąć."
    Co ty bredzisz? Czy masz chociaż trochę militarne rozeznanie lub doświadczenie? Dla przykładu abstrahując, gdyby wojska USA i Rosji spotkały się w prawdziwej, jedynie konwencjonalnej jeden na jeden wojnie z rosyjskich wojsk pozostały by tylko mogiły a na nich krzyże i półksiężyce. Ty bajdurzysz że kilku pastuchów odzianych w szmaty i ręczne uzbrojenie by pokonały Armię USA.
    Opanuj się. Gdyby tylko zaistniało prawdziwe na ziemi zagrożenie tych kilku tysięcy US żołnierzy wysłano by lotnictwo i B-52 z konwencjonalnym uzbrojeniem. Z Talibów zostały by tylko placki. Myśl. Poza tym istnieje jeszcze kilka innych przyczyn dlaczego po 20 latach wojska USA opuszczają Afganistan. Na pewno jakieś tam bzdety o przegranej nie są prawdziwe. Opanuj się.
  • Autor
    Dlaczego Afgańczycy wybrali Talibów?

    Pytanie czysto retoryczne, gdyż poza skorumpowaną agenturą, osadzoną przez okupanta - innego wyboru nie mieli. Natomiast tak jak wszyscy "na tym łez padole" chcą żyć w spokoju, a Taliby mogą im to zapewnić. Jednak "globaliści" im nie odpuszczą, gdyż aktualnie są czyrakiem na "globalistycznej dupie". Akcja zbrojna nie ma szans, więc pozostaje tylko tylko wywołać zamieszki wewnętrzne. To jednak nie powinno się udać, bo nie po to przejęli oni władzę, aby tolerować warcholstwo.
  • @Stara Baba 19:03:41
    Chyba trochę rozumiem twoje amerykańskie rozterki.
    Ile to już lat piorą ci mózg?
    Dobrze, że chociaż polskiego nie zapomniałeś.
  • @Stara Baba 19:03:41
    "Niniejszym oświadczam, pod przysięgą, że absolutnie i całkowicie wyrzekam się i zrzekam się wszelkiej lojalności i wierności wobec jakiegokolwiek obcego księcia, potentata, państwa lub autorytetu, których do tej pory byłem podmiotem lub obywatelem; że będę wspierać i bronić Konstytucji i praw Stanów Zjednoczonych Ameryki przed wszystkimi wrogami, zagranicznymi i krajowymi; że będę dzierżył
    prawdziwą wiarę i lojalność wobec tego samego; że będę nosił broń w imieniu Stanów Zjednoczonych, gdy będzie to wymagane przez prawo; że będę wykonywał poza frontową służbę w Siłach Zbrojnych Stanów Zjednoczonych, gdy będzie to wymagane przez prawo; że będę wykonywał pracę o znaczeniu krajowym pod cywilnym
    kierownictwem, gdy jest to wymagane przez prawo; i że biorę ten obowiązek dobrowolnie, bez żadnych mentalnych zastrzeżeń ani celu oszustwa; Tak mi dopomóż Bóg."

    Dlatego nawet rozumiem twoją postawę i przekonania.
    Tylko po co nam doopę zawracasz? Czy to taka "poza frontowa służba"?
  • @Stara Baba 19:03:41 Pentagon nie prowadzi wojen aby je
    wygrać, ale aby na nich zarobić. Wojna tworzy szereg powiązań, które umożliwiają duży zarobek - legalnie. Legalnie zaopatruje się amerykańskie wojska w amerykańskie kiełbaski i Coca-clę po zwielokrotnionej cenie.

    "Mówimy o czterech lub pięciu bojownikach” – powiedział w środę gen. Lloyd Austin, dowódca Centralnego Dowództwa Stanów Zjednoczonych, niezadowolonej komisji sił zbrojnych Senatu.
    Wysiłek 500 milionów dolarów na szkolenie sił syryjskich przeciwko Państwu Islamskiemu zaowocował tylko garstką bojowników aktywnie walczących z armią dżihadystyczną, zeznał czołowy dowódca wojskowy nadzorujący wojnę." Którzy wziąwszy broń i tak przeszli do ISIS.

    https://www.theguardian.com/us-news/2015/sep/16/us-military-syrian-isis-fighters
    A Pentagon od lat nie może się rozliczyć z pieniędzy jakie dostaje z budżetu.
    "Mark Skidmore i ja pisaliśmy o 21 bilionach dolarów w transakcjach rządu federalnego w Departamentach Obrony (DOD) oraz Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast (HUD), które nasz rząd wskazał jako nieudokumentowane i niewyjaśnione."
    https://www.forbes.com/sites/kotlikoff/2019/01/09/holding-u-s-treasuries-beware-uncle-sam-cant-account-for-21-trillion/?sh=2498625f7644
    https://www.thenation.com/article/archive/pentagon-audit-budget-fraud/
  • @Stara Baba 19:03:41
    "wysłano by lotnictwo i B-52 z konwencjonalnym uzbrojeniem. Z Talibów zostały by tylko placki."

    Malutka Serbia był bombardowana miesiącami przez całą potęgę na NATO z bliskiego dystansu i Serbowie się nie ugięli. Zostali dopiero oszukani w negocjacjach i zdradzeni przez ludzi Jelcyna, którym zaufali. (Dlatego Jelcyn musiał odejść)

    Do Afganistanu samolotem jest daleko i ogromnych afgańskich gór nie da się splackać. Proszę sobie wyobrazić połączony obszar Polski, Słowacji, Czech i Węgier razem, pokryty Karpatami i Alpami, bombardowany z baz w Szkocji. Tylko zmasowany atak bronią atomową mógłby odnieść "sukces" ale i to nie jest pewne.
  • @Pedant 19:58:52
    "Proszę sobie wyobrazić połączony obszar Polski, Słowacji, Czech i Węgier razem, pokryty Karpatami i Alpami, bombardowany z baz w Szkocji."

    Tak, ale... ;-)

    Jeśli wykonywano by nalot dywanowy, to nie na cały ten obszar, tylko na rejon gdzie znajdują się większe siły bojowników i to w połączeniu z rozpoznaniem z dronów i z satelitów.
    Źle myślę?

    Pozdro!
  • @Jasiek 20:07:01
    "Jeśli wykonywano by nalot dywanowy, to nie na cały ten obszar, tylko na rejon gdzie znajdują się większe siły bojowników i to w połączeniu z rozpoznaniem z dronów i z satelitów."

    I ci bojownicy są tacy uprzejmi i głupi, że się zgromadzą w tym jednym rejonie w odsłoniętym miejscu? Serbskie wojsko było cały czas w ruchu, maskowało sprzęt i żołnierzy oraz unikało koncentracji w jednym miejscu. Amerykanom i ich sojusznikom udało się w ciągu trzech miesięcy zniszczyć 14 czołgów.
  • Zróbmy konkurs na wygranie wojny w Afganistanie i czyje "gdybanie"
    jest lepsze. Fantazjować Panowie, fantazjować, co tam szara rzeczywistość! ;))))
  • @Pedant 20:15:09
    "I ci bojownicy są tacy uprzejmi i głupi, że się zgromadzą w tym jednym rejonie w odsłoniętym miejscu?"

    Dlatego użyłem trybu warunkowego: "Jeśli wykonywano by..." :-)

    ps.

    Wiedziony odruchem litości nad uwięzionymi, odwiedziłem w lochu Agnieszkasa, ale w podzięce dostałem bana.
    Ostatnio mam pecha... ;-DDD
  • @Anna-PK 20:18:34
    "Fantazjować Panowie, fantazjować, co tam szara rzeczywistość! ;))))"

    A Banowny Annapek będzie nas zażywał konkretami i przyziemnościami w stylu: "jest pandemia, bo jest kryzys" ;-DDD
  • @Jasiek 17:26:47
    Tylko jest coś, co się określa czasem jako "afgańską tradycję zdrady". Czy talibskie Bolki będą lojalne wobec USA?
  • @Stara Baba 19:03:41
    Akurat w wojnie konwencjonalnej, to Jankesi mogliby oberwać od Rosjan.
    W sumie spier.alanie to amerykańska tradycja. I łamanie zoibowiązań. Sądzę, że wiekszości zawieranych traktatów, Amerykanie nie dotrzymywali. Dlatego z nimi nie ma czego podpisywać
  • Wygląda to tak, że ogon - co to USrahellem wywija
    dogadał się ponad głowami Jankesów z Talibami, których wcześniej niemało sam z banana wystrugał. Co z tego, że wizerunkowo przegrali Jankesi - skoro w/w ogon osiągnął to - czego chciał.
    Wniosek?
    Jankesi przegrali ale nie przegrał ogon - co to nimi wywija.
  • @Jasiek 20:39:22
    Nad Afganistanem jakos pewnie można zapanować, ale to raczej musiałoby być luźne zwierzchnictwo. Ot, różni wodzowie by kogos formalnie uznali za patrona, ale u siebie rządziliby po swojemu.
  • Yankees będą mieli po Afganistanie jeszcze większą traumę
    jak po Wietnamie.

    Są total w oczach świata przegrani !

    Afganistan, choć brzmi to smutno, jest przyzwyczajony do wojny, a w Stanach Zjednoczonych wszystkie usługi socjalne są nieuchronnie przez ciągłe wojenne awantury w opłakanym stanie.

    Teraz psychiatry będą musieli znaleść sposób na wyciągnięcie wszystkich jej uczestników z depresji. Takie zakończenie wojny afgańskiej jest dla Ameryki okrutną traumą.

    Ręce pełne roboty będą też mieli amerykańscy kapelani bo większość żołnierzy przyjeżdża do nich, żeby dowiedzieć się, czy postępowali słusznie, że mordowali ludność cywilną w Afganistanie.

    To pytanie dręczyło co drugiego wojskowego ze Stanów Zjednoczonych.

    Ale krwi ze swoich łap żadne ysnkeesów spowiedzi już nie zmyją i zbrodni nie rozgrzeszą !

    Byli tam okupantami i terroryzowali ludność którą chcieli zmusić do życia pod zdegenerowanym yankeeskim dyktatem.

    Pozdr. :))
  • @Wican 21:19:29
    "Tylko jest coś, co się określa czasem jako "afgańską tradycję zdrady". Czy talibskie Bolki będą lojalne wobec USA?"

    Przyznam się, że o tej tradycji nie wiedziałem.
    Lojalność jednak może być też umotywowana hakami, albo praniem mózgu.
    Zastanawiam się czy nie było możliwe zastosowanie czegoś na kształt kontroli umysłu po wywołaniu określonego bodźca (zamachy na Roberta Kennedy'ego i Reagana?)
    Mogli też zrobić z nimi to samo co z żołnierzami irackimi, którym głos Allaha jaki słyszeli w głowie kazał poddać się amerykanom, którzy uprzednio sprytnie ten głos wygenerowali.
    W Guantanamo mieli też pewnie cały arsenał innych środków do kształtowania ludzkiej świadomości i znacznie więcej czasu aby nawet indywidualnie dobrać i kandydata i metody, więc nie tylko na głosie Allaha mogło się skończyć (z tych o których słyszałem to mogę wymienić elektrowstrząsy, podtapianie, narkotyki, brak snu, ciągła muzyka, głodzenie) W końcu po coś tę bazę/ośrodek detencyjny (badawczy?) ulokowali poza granicami USA. A zapewne nie po to aby przestrzegać tam jakichś praw i umów międzynarodowych.
    No i pozostaje pytanie dlaczego ich wypuścili - czyżby uznali ich za "naszych sukinsynów"? A może "przesłuchania" przyniosły pożądany efekt?
    Zobaczymy jednak co przyszłość przyniesie.
    Ja obstawiałbym dalszą destabilizację regionu i nowe prowokacje przeprowadzane być może przy pomocy "bolków" wystruganych w Guantanamo. Skoro Banowny Annapek zachęca Szanownych Komentatorów do fantazjowania, to nie będę sobie żałował.
    Ale dziękuję za informację o tej tradycji zdrady.

    Ukłony
  • @Wican 21:25:20
    "Nad Afganistanem jakos pewnie można zapanować, ale to raczej musiałoby być luźne zwierzchnictwo. Ot, różni wodzowie by kogos formalnie uznali za patrona, ale u siebie rządziliby po swojemu."

    Myślę, że taką taktykę mogą zastosować Chińczycy.
    Tylko boję się, że jak będzie im za dobrze szło, to nastąpi wierzgnięcie "bolków" wystruganych właśnie w Guantanamo...
  • @Monaco 22:05:19
    "Teraz psychiatry będą musieli znaleść sposób na wyciągnięcie wszystkich jej uczestników z depresji."

    Yyyyy....czyżby nowa.... "szczepionka" ??? ;-)

    Pozdro!
  • @Jasiek 22:32:06
    "Myślę, że taką taktykę mogą zastosować Chińczycy."

    Razem z Rosjanami, Pakistańczykami i Persami. Bo jest to optymalne dla wszystkich stron.
  • @Anna-PK 19:36:42
    "Pentagon nie prowadzi wojen aby je
    wygrać, ale aby na nich zarobić. Wojna tworzy szereg powiązań, które umożliwiają duży zarobek - legalnie. Legalnie zaopatruje się amerykańskie wojska w amerykańskie kiełbaski i Coca-clę po zwielokrotnionej cenie."

    To się zgadza.
    Znalazłem art. dziennik pl - zarobek producentów broni od czasów 9/11 to ponad 7 bln dolarów:

    https://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/8242295,producenci-broni-11-wrzesnia-zamachy-terrorystyczne-usa.html
  • @Pedant 22:52:47
    "Razem z Rosjanami, Pakistańczykami i Persami. Bo jest to optymalne dla wszystkich stron."

    Też tak myślę.
    Z drugiej strony im lepsza będzie ta współpraca, tym większe zgryzoty będą mieli usraelici. A wiadomo, że na zgryzoty najlepsza jest jakaś "operacja pokojowa" czy inne proxy...
    Chciałbym się mylić, bo skrycie liczę na to, że ciśnienie ekonomiczne wywołane współpracą dotrze także jakoś i do Polski, w której może dzięki temu zaczną rządzić normalni ludzie, a nie jakieś kukiełki.
    Naiwne, ale kto wie...
  • @Stara Baba 19:03:41
    https://marucha.wordpress.com/2021/09/11/kim-sa-talibowie-rozmowa-z-matthew-hohem/
  • Amerykanie weszli w brudnych butach bez zaproszenia do cudzego domu
    I narzucali gospodarzom swój styl życia.

    W końcu po 20 latach bezprawnego panoszenia się w cudzym domu, gospodarz wyrzucił ich z hukiem za drzwi.

    Teraz gospodarz musi po amerykańskich okupantach dom posprzątać ze śmieci, kolaborantów i zdrajców, taka to kolej rzeczy.

    Tak robią władze każdego kraju który odzyskał niepodległość.

    Pozdrawiam :)
  • @Jasiek 23:06:06
    Trzeba zdawać sobie sprawę że koniokrady zostawiły na pewno masę koni trojańskich, tym bardziej, że Afganistan będą przejmować Chińczycy gospodarczo i Rosjanie militarnie.
    Także CIA pewnie coś tam wymyśliła, no i amerykański wywiad wojskowy też....
  • Nie wiem czy śmiać się czy płakać ....
    Cytat z sieci:

    "Afganistan był podobną dywersją, stworzoną po to, by zniszczyć waszą uwagę. Gdyby były prawdziwe, wszystkie "alternatywne" źródła wiadomości powinny być skupione na maskach, szczepionkach, cenzurze i walce z tyranią.

    Zamiast tego, Tucker Carlson, Infowars, Zerohedge, Breitbart, NaturalNews i Gateway Pundit zmarnowali większość nagłówków i ogromną ilość miejsca na relacjonowanie wyprodukowanych wydarzeń w Afganistanie.

    Nawet jeśli wydarzenia w Afganistanie byłyby prawdziwe - a nie są - zasługiwałyby tylko na przelotną wzmiankę w porównaniu z kryzysem tyranii, z którym mamy do czynienia tu i teraz, w naszych własnych miastach i miasteczkach.


    Kraj jest rozkradany na naszych oczach, wszystkie prawa ignorowane, wiele nowych "mandatów" nielegalnie wciskanych nam do gardła, Konstytucja palona, media kupowane, większość lekarzy kupowana, związki zawodowe nauczycieli infiltrowane i kupowane, zarządy szkół infiltrowane i kupowane, a jednak wszystko to jest ignorowane, ponieważ wojsko postanowiło w tym miesiącu wyprodukować fałszywe wycofanie się z fałszywego kraju?


    Możecie być pewni, że wrócimy do Kabulu przed Bożym Narodzeniem, aby chronić "prawa człowieka" lub inne tego typu bzdury, ale w międzyczasie media głównego nurtu będą miały jeszcze jedną wymówkę, aby nie informować o lokalnej tyranii tutaj w USA.""
  • @
    Lepiej mieć mieć 1 bombę wodorową niż 10 budapesztańskich memorandów.
  • @fretka 15:02:10
    Do czego ta aluzja?
    Do UPAdliny?
  • @zbig71 10:46:58
    "koniokrady zostawiły na pewno masę koni trojańskich"

    To Taliban miał być tymi końmi. Ale w ciągu dwóch pokoleń te konie zdziczały i zaczęły gryźć i kopać swoich sponsorów.

    Patrz Operacja Cyclone.
  • Złoto i dolary w rękach Talibów. W zdobytej rezydencji wiceprezydenta Afganistanu zagrabili ogromny majątek
    https://wpolityce.pl/swiat/566152-zloto-i-dolary-w-rekach-talibow-wideo
    „Wisienka na torcie”. Amerykanie uciekając w chaosie z Afganistanu porzucili więcej jak 60 wyszkolonych psów od ładunków wybuchowych i etc. O tym organizacje Zielonych i Natury milczą a i Biden też.
  • @Anna-PK 19:36:42
    "Pentagon nie prowadzi wojen aby je wygrać, ale aby na nich zarobić." To jest nonsens. Pentagon to robot do realizowania określonych zadań wojennych, a nie korporacja zarobkowa. Cały interes jest w rekach ogona wywijającego USrAhellem... Podstawowe zadanie Pentagonu to odpowiednie "kondycjonowanie" celu dla ogona... i wydanie pieniędzy podatników, tudzież pożyczonych od FED (ostatecznie też podatników).
  • przemilczenia
    Ośmielam się stwierdzić że ich powodzenie to pokłosie wspomagania militarnego postronnych i prawdziwych sojuszników.
    Inaczej byłoby jak w powstaniach listopadowym, styczniowym

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

więcej